Posty

Grafika
 fot. Adam Drogomirecki Stanisław Ignacy Witkiewicz Portret księdza Jana Humpoli    To czwarty portret autorstwa Witkacego, jak zapamiętałem z domu moich bliskich w Suchej Beskidzkiej, w którym miałem szczęście mieszkać w swej wczesnej młodości. W odróżnieniu od wcześniej pokazanego, ten emanuje łagodnością, szlachetnością i harmonią, jakiej w powyższym doszukać się nie sposób. Portret fotografowałem w połowie lat 80-tych w zimowy, mroźny wieczór, stąd silny odblask niewielkiej lampki, którą sobie ten widok po zmroku oświetlałem.   Fotografia nie jest jak widać wysokiej jakości, ale jest w tym cenna, że ukazuje ten portret w oryginalnej ramie w miejscu w którym portret ten znajdował się przez większość swojego istnienia w domu jego siostry, później siostrzenicy, aż do momentu jego sprzedaży w roku 1987.    Portret ten trafił do Muzeum Narodowego w Warszawie, poniżej podaję link do reprodukcji nieporównanie lepszej jakości. https://cyfrowe.mnw.art.pl/pl/katalog/655847    Ustaliłem ostat
Grafika
 Fot. Adam Drogomirecki To jest trzeci portret Witkacego, który zdobił ściany domu w Suchej, w którym mieszkałem w latach 70-tych ub. wieku. Ze wszystkich najbardziej tajemniczy, bo ślad po nim zaginął, w przeciwieństwie do 3 pozostałych, które trafiły lata temu do warszawskich i słupskich muzeów. Nie jest też pewne, kogo przedstawia, choć jestem niemal całkowicie przekonany, że to także portret matki mojej cioci, być może ze wszystkich czterech najstarszy i do tego narysowany węglem, czyli w technice którą najczęściej stosował w początkach swojej portretowej twórczości. Nawet nie pamiętam, czy widziałem kiedyś fotograficzne portrety sportretowanej Zofii, ale widać, że Witkacy najwyraźniej nadał jej wyraziste, góralskie rysy, ale nie wiem, jak to się miało do faktów. Portret typowej dla Witkacego wielkości, oprawiony był równie typowo w niezbyt szeroką, pomalowaną na ciemno ramę. Wszystkie portrety z domu w Suchej zachowały się do naszych czasów w dobrym stanie, także dlatego, że zawie
Grafika
fot. Adam Drogomirecki Portret Zofii Humpoli Zofia Mściwujewska - Humpola była siostrą przyjaciela Witkacego, ks. Jana Humpoli. Była matką mojej cioci, także Zofii. Zdjęcie wykonałem w połowie lat 80-tych XX wieku w jej domu rodzinnym w Suchej, w którym mieszkałem w latach 70-tych. Od wielu lat portret ten znajduje się już w Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku. Tam zobaczyłem go ponownie po kilkudziesięciu latach, a spotkanie to było dla mnie zarówno  niespodzianką, jak i chwilą radości bo poczułem, jakbym spotkał dawną znajomą. W muzeum tym oba portrety rodzeństwa Jana i Zofii Humpoli wisiały obok siebie, symboliczne splatając ich losy już po ich śmierci. Aura świecąca wokół głowy modelki to po prostu odbicie w szybie, za którą portret umieszczony był w ramie. Postanowiłem ten efekt wykorzystać artystycznie i myślę, że całość wygląda teraz jeszcze bardziej oryginalnie, nawet jak na Witkacego  : )
Grafika
MÓJ WITKACY fot. Adam Drogomirecki Portret księdza Jana Humpoli - kapelana Prezydenta Mościckiego. TAK WYGLĄDAŁO MOJE PIERWSZE W ŻYCIU SPOTKANIE, A MOŻE RACZEJ ZDERZENIE Z WITKACYM. Zdarzyło się to w roku 1976, gdy będąc jeszcze bardzo młodym człowiekiem zamieszkałem u rodziny w Suchej, nie za małym nie za dużym beskidzkim mieście, położonym nad rzeką Stryszawką, której kresem jest ujście do rzeki Skawy, jeszcze na terenie miasta. Przez Suchą przebiega szlak kolejowy łączący Zakopane z Krakowem. Ten ostatni fakt miał w tej historii szczególne znaczenie, dlatego, że nie kto inny jak właśnie Stanisław Ignacy Witkiewicz przez większość swego życia przejeżdżał pod moim oknem pociągami tam i z powrotem, więc gdyby czas mógł się cofnąć do lat przedwojennych, to widywałbym go pewnie wielokrotnie,  w wagonowym oknie,  zamyślonego, albo dyskutującego z towarzyszami podróży. Ale ponieważ ten dom był trochę zaczarowany, to doświadczałem w nim przeżyć szczególnych, niemal metafizycznych, a to dlat